Dzień Patrona w ZSS nr 101

Kiedy Jan Brzechwa nie dostawał na czas obiadu, powiadał: „Trudno, poczytam sobie książkę kucharską” - tak wspominała jego żona, Janina Brzechwa. Poeta doceniał dobre jedzenie. Nie tylko lubił i chwalił dobrą kuchnię. O jedzeniu dużo pisał. Nazywano go czasem „poetą kulinarnym”.

A że nasza szkoła gastronomiczne doświadczenia posiada, zdrowe żywienie popiera i działa w tym kierunku, koncepcja o takim charakterze tegorocznego Dnia Patrona okazała się być fantastycznym pomysłem. Do wierszy „Entliczek – pentliczek”, „Pomidor”, „Ćwikła”, „Chrzan”, „Rzepa i miód”, „Arbuz”, uczniowie prezentowali inscenizacje, tańce, prace plastyczne i kulinarne przysmaki. Było kolorowo, wesoło i smacznie, a to za sprawą degustacji potraw przygotowanych przez naszych „mistrzów kuchni”. Tego dnia nie tylko Jan Brzechwa obchodził swoje święto. Jak co dzień, było to też święto naszych uczniów, bo po raz kolejny pokazali, że potrafią, że chcą, że mogą…

A my, dorośli, ich wspieramy, pomagamy to osiągać.